MIEJSKIE KOŁO TURYSTYKI ROWEROWEJ "RELAKS" STOWARZYSZENIE POŻYTKU PUBLICZNEGO

Obchody 95-lecia Bitwy Warszawskiej - 13.08.2015 PDF Drukuj Email

 

 

Rankiem 13 sierpnia grupa zapalonych rowerzystów zrzeszonych w MKTR REKAKS Lubartów wraz z przedstawicielami „Ruczejoka” Brześć wyruszyła do Ossowa pod Warszawą, by wziąć udział w uroczystościach obchodów 95-lecia Bitwy Warszawskiej 1920, zwanej „Cudem nad Wisłą”.
Mimo panujących upałów Relaksiacy zdecydowali się pokonać 200-kilometrową trasę w dwa dni. Pierwszy nocleg zorganizowaliśmy w Siedlcach, gdzie nastąpiło przypadkowe spotkanie z liczną grupą cyklistów z Brześcia, Białej Podlaskiej, Wisznic i Radzynia Podlaskiego, zmierzających również do Warszawy.
Po nocnym odpoczynku  wyruszyliśmy  prosto do miejscowości Kobyłka, w pobliżu której znajduje się pole walki z 1920 r. By przypomnieć okoliczności, które doprowadziły do zwycięstwa pod Ossowem, utworzylismy „kino pod chmurką”, w którym obejrzeliśmy film „Bitwa Warszawska 1920”.
Następnego dnia podziwialiśmy rekonstrukcję tej bitwy, przygotowaną z wielką dbałością o szczegóły i z dużym rozmachem. Prowadzący inscenizację przypominali, że bitwa ta uznawana jest za 18. przełomową bitwę w historii świata i zadecydowała o zachowaniu przez Polskę niepodległości i uratowaniu Europy przed bolszewizmem.
Uczestniczyliśmy także w wydarzeniach towarzyszących obchodom: odsłonięciu popiersia generała broni Bronisława Kwiatkowskiego i popiersia Stefana Melaka na Polanie Dębów Pamięci,  modlitwie przy Krzyżu upamiętniającym śmierć ks. Skorupki – kapelana polskich oddziałów walczących z Armią Czerwoną oraz we mszy św. w kaplicy na Cmentarzu Poległych.  Korzystaliśmy także z oferty pikniku patriotycznego, oglądaliśmy zabytkowe militaria i tematyczne wystawy plenerowe. Wieczorem mieliśmy okazję wysłuchać koncertów muzyki romskiej oraz gwiazdy wieczoru – Mrozu.
W niedzielę zapakowaliśmy rowery do nowej przyczepy – dumy MKTR RELAKS i dzięki uprzejmości Romana – przyjaciela z Brześcia szybko wróciliśmy do Lubartowa.
Wspominając rowerowy etapy, trzeba z żalem przyznać, że sieć dróg przyjaznych rowerzystom jest jeszcze słabo rozwinięta; większość trasy pokonywaliśmy drogami krajowymi lecz należy przyznać, że chociaż niejednokrotnie stanowiliśmy utrudnienie dla innych użytkowników, spotykaliśmy się z życzliwością kierowców.
Podczas trzydniowej wyprawy - wspieranej finansowo przez Miasto Lubartów - dzięki reklamie oraz koszulkom z logo miasta byliśmy rozpoznawani przez mieszkańców mijanych miejscowości, a także turystów i wielokrotnie opowiadaliśmy spotkanym ludziom o działalności klubu oraz o popularności turystyki rowerowej w naszym mieście.